Viru - TRÄGER 71 (Beitrag)
Solowy Album Belastung, Breslauer Vertreter erschien im Dezember 30go. Nach mehr als einem Jahr Arbeit an Material, Album "Der Vertreter der 71" trifft den Kreis. Vierzehn Tracks, auf sie ein paar Typen, alles in einem größeren Ausmaß von Grosh'a hergestellt. Viru ist immer noch unterirdisch, aber auf welcher Ebene?
Projekt Wrocławiaka rozpoczyna autobiograficzny utwór,
do którego powstał klip „To Znowu Ja”,
poprzez który Viru łamie serca tym,
którzy łudzili się,
że zniknie ze sceny i niczego nowego nie wypuści.
Coś idealnego dla hejterów:
„Zdrowy rozsądek pomaga mi w decyzjach. Masz z tym problem sprawdź na EP track hipokryzja (...) Unoś ręce na koncercie wraz z całym tłumem, bo Viru powraca do gry z solowym albumem”.
Refleksyjnie rozpoczynamy utwór „Ile Razy (Skr. DJ Zuba)",
czyli track o błędach,
które zdarza się nam popełniać nie raz i nie dwa,
a wszystko to wsparte gościnnym udziałem Siwsona. Was ist interessanter;
postawiłabym tutaj plusa,
za dobrze dobrany bit pod smutniejszy jakby nie było tekst.
W efekcie zamiast smętnego utworu otrzymujemy motywujący.
Przeskakujemy dalej, eine volle
„Podniesiona Garda”.
Numer namawiający nas do podejmowania wyzwań,
stawania oko w oko z problemami i wręcz zakazujący poddawania się:
„Przestań igrać z własnym życiem, wszystko jest przecież dla ludzi, jednak istnieją granice (...) Pokonasz problem jak staniesz z nim jeden na jeden”.
Warto dodać tutaj,
że owy track również został zobrazowany.
Miejsce czwarte -
„W Cztery Oczy (Prod. CJ&Kamar, Skr. Siwson)" – spokojniejszy,
klimatyczny track,
uciekający w inną przestrzeń,
opowiadający o pasji artysty i jego… chwilach relaksu,
o tak bym to nazwała:
„Zamykam się w pokoju w pełni wypełnionym w bitach. To dla mnie coś ważnego, jak dla wierzących modlitwa” .
Dalej o hip-hopie,
o rapie i energii,
jaką ładuje w artystów jak i słuchaczy,
serwuje „Wspólna Zajawka”,
na której gościnnie piątka nawijaczy,
w tym Emeste,
Bryno,
Siwson,
Sajmon oraz Maku:
„To track pełen stylu, co podnosi oczy w górę (…) Rap nas oczyszcza i tu jest Boża iskra (…)Daje z siebie wszystko, bo to kim dziś jestem ukształtował hip-hop”. Kurz -
mój faworyt.
Szóstka to bardzo przyjemny podkład,
do którego nie da się nie bujać karkiem.
Całość 42sekundowa,
bo to taki krótki skit „To Je Dobre” w środku albumu.
Drugą połowę rozpoczyna utwór „Codziennie Widzę”,
czyli spojrzenie na nasze kruche i trudne zarazem życie w Polsce,
gdzie tylko ceny idą w górę,
a coraz więcej rodaków emigruje:
„Po prostu mnie to martwi więc zapytam teraz z troską, proszę odpowiedź mi szczerze, co się dzieje z tobą Polsko?".
Świetny,
prawdziwy numer,
który chwyta za serce.
Szkoda tylko,
że taki krótki… Zbyt krótki.
Jedziemy dalej;
„Rodzina, Rap, Postawa”,
czyli ponad trzyminutowe zobrazowanie na czym oparte są wersy trójki artystów,
w tym Viru,
Bryno,
Siwson oraz okazanie szacunku dla najważniejszych osób ich otaczających:
„Rodzina, Rap, Postawa. Dla jednych puste słowa, a dla nas to coś więcej, to seria zobowiązań (…) Nie piszemy kłamstw na kartce (…) bo gdy robimy rap, wkładamy w niego całe serce” .
Miejsce dziewiąte zajmują bezkompromisowe i ostre „Pozdrowienia (Prod. CJ&Kamar, Skr. DJ Zuba)",
do których dograł się również Siwson. Trotz der,
że w utworze dominuje motyw dissu,
brakowało mi tak konkretnego brzmienia.
Tematyka nie do końca przypadła mi do gustu,
lecz sam podkład – miazga.
I dobijamy do dziesiątki,
gdzie „Rap 24”,
czyli dwadzieścia-cztery godziny wycięte z życia MC,
przelane na papier tak,
byśmy mogli wyobrazić sobie życie artysty.
I tu znów nasuwa mi się pytanie… Dlaczego tak krótko?
Minuta 44s.
to zdecydowanie za mało!
Dalej znów mamy skit,
lecz już nieco smętniejszy.
Przechodzimy do dwunastki, eine volle
„Krytyka”,
którą wyprodukował Idler.
I klapa,
pierwszy track,
który totalnie tutaj nie pasuje.
Bit zbyt chaotyczny i rozpraszający.
Temat ciekawy,
lecz mam wrażenie,
że chłopaki źle się do niego zabrali.
W tym wypadku cieszę się,
że ten numer tak szybko się kończy.
Pechową trzynastkę zajmują „Uliczni Poeci ft.
Siwson”,
czyli odpowiedź na pytanie kim są ms’s i co ich inspiruje:
„To uliczni poeci atakują twoje miasto (...) to oni przekładają swoje historie na papier, to oni bezgranicznie są zakochani w rapie”.
I na sam koniec coś bardzo chilloutowego -
„Nieograniczeni”,
gdzie gościnnie MC YaaN.
Drugi faworyt.
Zusammenfassen;
Album dziewiętnastoletniego Viru to materiał prosty,
nieskomplikowany i właśnie to sprawia,
że przyjemnie się go słucha.
Mądry i szczery,
choć nie do końca przemyślany,
co efekcie dało dwa za krótkie utwory (
a powinno być wręcz przeciwnie)
i jeden w ogóle nie pasujący do ogólnego kontekstu albumu,
który bym wyrzuciła.
Jeśli chodzi o warstwę muzyczną… Powiem krótko;
kawał dobrej roboty.
Jest świeżo,
ale też momentalnie klasycznie.
Była mowa też o klipach więc wypadało je sprawdzić.
Pierwszy „To Znowu Ja” zbyt sztuczny i w małym stopniu przypominający klip,
natomiast drugi „Podniesiona Garda” już na wyższym poziomie,
bardziej obrazujący jakąś historię.
Pomimo tego polecam sprawdzić cały materiał.
Rating: 7/10
Autor: Patricia Janas